30.07.2015 r. - Wisła
Chłopcy na treningu oddali same poprawnie technicznie i dalekie skoki. Wszyscy mieli nadzieję, że tak będzie też jutro. Po treningu Gaja zjadła obiad z tatą. Dużo rozmawiali. Lubiła ten czas. Przypominała sobie czasy, kiedy była dzieckiem i przy nim po raz pierwszy poczuła się jak prawdziwa kobieta. Zawsze traktował ją jak damę. Rozmawiali o jej wakacjach, planach zawodowych, Łukaszu i oczywiście o jutrzejszym konkursie. Nie wiedziała, kto jest bardziej przejęty - chłopcy czy ich trener.
Po czasie spędzonym z tatą, poszła na spotkanie z chłopakami. W ramach etatu psychologa prowadziła indywidualne rozmowy z każdym członkiem kadry, a także organizowała dla nich zajęcia, warsztaty czy szkolenia w grupach. Dzisiaj wspólnie stworzyli ogromną mapę myśli związaną z weekendowym konkursem. Chłopcy wykazali się wielką kreatywnością, a przy tym świetnie się bawili, zapominając o rywalizacji. Później przyszedł czas na indywidualne rozmowy.
Około 21 Gaja pożegnała się z drużyną i tatą. Pojechała do Pauliny. Miała dziś wolny wieczór. Łukasz był na służbie i wróci dopiero rano.
Po około 30 minutach była już u Przyjaciółki. Bardzo za nią tęskniła. Maciek, aby nie przeszkadzać dziewczynom, po treningu pojechał do rodziców. Miały cały wieczór tylko dla siebie. I 3 butelki wina, które uwielbiały. Włączyły swoją ulubioną muzykę, wspominały czasy liceum, studiów, wspólne wyjazdy, chłopaków, do których ukradkiem wzdychały, a którzy nie mieli pojęcia o ich istnieniu. W pewnym momencie Paulina powiedziała:
- To co właściwie dzieje się między Tobą a Łukaszem?
- Nic. - powiedziała Gaja z powagą.
- Ale dzwoniąc do mnie mówiłaś, że coś jest nie tak.
- Och Paulinko, bo jest. Nic się nie dzieje, rozumiesz? Mijamy się. Dni spędzam częściej sama, niż z nim. A kiedy jest w domu to albo siedzi przed komputerem, przygotowując zajęcia dla swoich kadetów, albo jeździ na motorze, albo chodzi na siłownię. Czasami uda nam się poważnie porozmawiać, ba! nawet pożartować, przy wspólnej kolacji czy kawie. Ale to tak mało. Tak mało nas jest w naszym małżeństwie. Częściej są to kolorowe karteczki z ważnymi informacjami, pozostawione na lodówce, sms'y, wiadomości na Facebooku czy telefony. Nawet nasz seks jest inny. Taki, jakby z obowiązku. Brak w nim tego dzikiego pożądania czy emocji. Czasami czuję się kochana jak jego młodsza siostra, którą zawsze chciał mieć, a nie jako życiowa partnerka. Może to jest ten moment, kiedy kończy się miłość, a zaczyna przywiązanie? Bez silnych emocji. Bez braku tchu. Bez długich rozmów o niczym i nieprzespanych nocy.
- Może jest zmęczony? - zapytała niepewnie Paulina. - Sama mówiłaś, że dużo pracuje. Przecież widać, że Cię kocha. Dajcie sobie czas. Albo spróbuj z nim porozmawiać.
- Pewnie znowu masz rację. A jak układa się Tobie z Maćkiem?
Paulina zaczęła się śmiać. Otworzyła kolejną butelkę wina. Spojrzała na Gaję:
- Z nami dobrze. Chociaż chyba zaczynam się nudzić.
Gaja z niedowierzaniem patrzyła na Przyjaciółkę. Nie potrafiła wydusić z siebie słowa.
- No co tak patrzysz Gajuś? Mam ochotę na coś szalonego, wiesz? Na pewne odświeżenie... Chociaż sama nie wiem. Może to przez to wino.
I tak gadały prawie do rana. Około 5-ej Gaja zadzwoniła po taksówkę i wróciła do siebie.
Nie było jeszcze Łukasza, więc się wykąpała i poszła spać. Myślała o tym, co powiedziała jej Paulina. Może naprawdę Łukasz jest przemęczony? Może kieruje się egoizmem? Musi z nim o tym porozmawiać.
30.07.2015 r. - Zakopane - Państwowa Straż Pożarna
Na Talia
(20:31)
Co się z tobą działo? Ponad 2 tygodnie Ciebie tu nie było...
Parker Rib
(21.09)
Byłam na wakacjach
Na Talia
(21:10)
Z nią?
Tęskniłam za Tobą.
Parker Rib
(21:15)
Słuchaj, ja nie wiem czy to wszystko ma sens.
Na Talia
(21:15)
A Ty znowu zaczynasz. Źle Ci było?
Parker Rib
(21:19)
Nie. Wręcz przeciwnie.
Na Talia
(21:20)
Więc może masz ochotę to powtórzyć? Bardzo tęsknię za Twoim "przyjacielem".
Parker Rib
(21:26)
On za Tobą też...
Na Talia
(21:27)
Więc czekam na konkrety. Będziemy z grupą od 10 sierpnia. Wytrzymasz?
Parker Rib
(22:12)
Już nie mogę się doczekać.
Na Talia
(22:30)
Dobranoc mój Ty bohaterze! Całuję Cię czule, tak jak lubisz, tam gdzie lubisz.
(Koniec czatu)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz