11.08.2015 r. - Zakopane
Parker Rib
(11:25)
Tak, wiem, że od wczoraj jesteś.
Na Talia
(11:51)
I co w związku z tym? Może więcej optymizmu?
Parker Rib
(11:57)
A co byś chciała?
Na Talia
(12:08)
No np miło by było, gdybyś mnie zaprosił...
Parker Rib
(12:15)
Kiedy?
Na Talia
(12:27)
Wolna będę dopiero ok 23. Jakaś herbata?
Parker Rib
(12:30)
W nocy robi się coś innego...
Na Talia
(12:33)
Mmmmm... a co?
Parker Rib
(12:42)
Ty już wiesz najlepiej.
Na Talia
(12:50)
Ok, a więc o 23:30 jestem u Ciebie.
Bądź gotowy. Mam ogromną ochotę na Ciebie.
ŁUKASZ
To nie jest tak, że nie kocham Gai i mam kochankę. To tylko tak może wyglądać. Mnie nic nie łączy z Natalią. Po prostu mamy wiele wspólnego. I oboje lubimy ostry seks. Ona się go nie boi. Lubi eksperymentować. Tak jak ja, lubi silne doznania. Jest pewna siebie. Ale to tylko fizyczna fascynacja. Ja naprawdę kocham Gaję. Ale Natalia bardziej rozumie moje potrzeby.
Natalię poznałem rok temu. Dokładnie 7.08.2014 r. Miała wówczas 21 lat. Była wychowawczynią na obozie sportowo - strażackim, organizowanym przez Ochotniczą Straż Pożarną. Z tej właśnie racji dzieci z obozu odwiedziły naszą Jednostkę. Wraz z Karolem i Krzysiem prowadziliśmy prezentację, opowiadaliśmy o naszej pracy, pokazywaliśmy nasz sprzęt. Ona od razu zwróciła moją uwagę. Nie za wysoka szatynka, w kręconych włosach, ubrana w czarno - czerwoną sukienkę, z wiecznym uśmiechem na twarzy. Kiedy prezentacja dobiegła końca podeszło do mnie kilku chłopców, żeby zadać kilka pytań. Po chwili pojawiła się ONA zabierając dzieci do reszty grupy. Powiedziała mi "Do widzenia", a ja jej "Do wieczora". I dodałem, że czekam tu na nią o 22. Ona powiedziała, że będzie o 23. Okazało się, że jest strażakiem w OSP, planuje zacząć pracę jako zawodowy strażak, a od września rozpoczyna naukę w Szkole Aspirantów Państwowej Straży Pożarnej w Poznaniu. Nagle poczułem, że jakaś kobieta wreszcie rozumie mnie i moją pasję. W pewnym momencie mnie pocałowała. Odwzajemniłem. I wtedy ona zeszła niżej. Rozpięła moje spodnie, wyjęła mojego "przyjaciela" i doskonale wiedziała co ma robić. Czułem się jak w niebie. Ona znała męskie potrzeby. Później ja zdjąłem jej majtki i to, co było dalej, można nazwać tylko czysto instynktownym, zwierzęcym zachowaniem. Bez emocji. Bez pocałunków. Bez sztuczności. Tylko czysta przyjemność. Ona to rozumiała.
Po jej odjeździe znalazłem ją na Facebooku. Założyłem anonimowe konto i zacząłem z nią pisać. O czym? O wszystkim. A przede wszystkim o straży i o seksie. Sama rozmowa z nią o tym była strasznie podniecająca. Niejednokrotnie rozmawiając z nią o naszych fantazjach, wyładowywałem swoje napięcie. Gaja aż tak ich nie rozumie. Ale kocham ją!
Ja wiem, że Gai było ciężko. Ja wiem, że to, co ona przeszła, przyczynia się do jej dystansu do mojej seksualności. Kiedy miała 15 lat cudem udało się jej uniknąć gwałtu. Zaczął dobierać się do niej skoczek po treningu. Miał bardzo krótką karierę w Kadrze Juniorów. Gaja przyszła do taty. Myślała, że jest w szatni. Ale tam był tylko on. Zaczął ją rozbierać i całować, mimo jej sprzeciwu i krzyku. Usłyszał to jeden ze skoczków Kadry A, który wrócił, bo zapomniał czegoś z szatni. Uratował ją. Ale głęboki ślad w jej psychice pozostał na długo. Na początku bała się nawet mojego dotyku. Minęło wiele miesięcy zanim pozwoliła mi dotykać swojego ciała. A chyba z 2 lata zanim zgodziła się na seks. Do dzisiaj jednak ma jakiś dziwny, nieokreślony lęk w sobie. Boi się, że mogę być agresywny... A ja jestem facetem, mam potrzeby.
Chciałem zakończyć znajomość z Natalią. Ale nie potrafię, Wpadłem w jakieś błędne koło. I nie potrafię z niego wyjść. Wiem, że popełniam błąd. Wiem, że oszukuję Gaję. Ale to przecież nie jest jeszcze zdrada.
Przecież cały czas kocham moją żonę!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz