wtorek, 29 marca 2016

I znów jestem tu. I znów jestem przy Tobie. Zrób wszystko, żebym tego nie żałowała.

31.12.2015 r. - Wisła
Poszli na spacer. Musieli odpocząć od głośnej muzyki, alkoholu i pijanych znajomych. Było kilka minut po 23. Rozmawiali. Znowu cieszyli się sobą. Trzymali się za ręce, jak dwójka zakochanych nastolatków. I pomyśleć, że musieli tyle przejść, żeby być teraz tutaj razem. W pewnej chwili uklęknął przed nią. Wyjął z kieszeni pierścionek.
- Kocham Cię od pierwszej chwili, kiedy Cię poznałem. Wiem, że między nami było różnie, często nie tak, jak być powinno. Ale nie wyobrażam sobie życia bez Ciebie. Chcę je na nowo układać, ale z Tobą. Paulino, czy zostaniesz moją żoną?
Zakręciło się jej w głowie. Może przed ten alkohol. A może z powodu silnych emocji. Złapał ją, spojrzał jej w oczy, pocałował ją i ponowił pytanie.
- Oczywiście. O niczym innym nie marzę.
Była taka szczęśliwa. Dawno taka nie była. Jej marzenie się spełniło. Wreszcie będzie czyjąś żoną. Wreszcie będzie jego żoną.

1.01.2016 r. - Zakopane
Od kilku dni czuwa przy jego łóżku. Mało śpi, prawie nie je. Jest blada. Jej oczy wyraźnie podpuchnięte z braku snu. Czeka, aż się obudzi. Chociaż zdaje sobie sprawę z tego, że może się nie obudzić nigdy. Jego stan był na tyle ciężki, że lekarze wprowadzili go w stan śpiączki farmakologicznej. Ma liczne obrażenie wewnętrzne, liczne poparzenia. Miał już 3 operacje. Lekarze robią co mogą, żeby uratować mu życie. A ona czeka. Sama nie wiedząc na co. Pamięta, jaką krzywdę jej wyrządził, ale teraz to jest już nie ważne. On ma żyć. Musi z tego wyjść. On musi żyć.
- Powinna pani odpocząć. - pielęgniarka podała jej kubek z kawą. Nie może pani tylko siedzieć. Musi pani porządnie się wyspać, zacząć normalnie jeść. Jemu potrzebna jest silna osoba, która będzie go wspierała. Niedługo całkiem opadnie pani ze sił.
Gaja spojrzała na nią ze łzami w oczach.
- Ale on z tego wyjdzie, prawda?
- Bądźmy dobrej myśli. - pielęgniarka objęła ją ramieniem i wyprowadziła z sali. - Przez najbliższe kilkanaście godzin stan pani męża nie powinien ulec zmianie. W razie jakichkolwiek zmian od razu będziemy do pani dzwonić. Proszę odpocząć i wrócić jutro rano.
- Dziękuję.
Gaja opuściła szpital i udała się do ich mieszkania. Czekał tam na nią tata wraz z Pauliną. Przytuliła się do Przyjaciółki i płakała.
- Gajuś, ja Ciebie bardzo za wszystko przepraszam. Przepraszam, że tyle czasu Ciebie okłamywałam i nie miałam odwagi powiedzieć prawdy.
- Teraz to już jest nie ważne. Ważne, żeby Łukasz z tego wyszedł.
Rozmowę przerwał im ojciec Gai.
- Na jutro jesteśmy umówieni z dowódcą jednostki. Ma nam udostępnić protokół wypadku. I wyjaśnić okoliczności oraz przyczynę tego zdarzenia. Jesteśmy umówieni jutro a 10.
Zjedli wspólnie kolację. Rozmawiali o mało istotnych sprawach. Noc jednak Gaja chciała spędzić sama. Podziękowała za obecność tacie i Przyjaciółce. Pożegnali się.
Wzięła butelkę wina i komputer Łukasza. Swój zostawiła w Ustce, razem z kilkoma innymi rzeczami, po tym jak wybiegła z hotelu, po telefonie swojego taty. Będzie musiała zadzwonić do Andreasa. Ale nie dziś.Otwierając przeglądarkę zauważyła, że nie wylogował się on ze swojego anonimowego konta na Facebook'u. Zauważyła nieprzeczytaną wiadomość. Była ona od niej.
Na Talia
(29.12.2015)
Jak Twoje podejmowanie decyzji? Powiedziałeś żonie? Przypominam, że masz już malutko czasu.

Przeczytała całą ich 1,5 roczną konwersację. Miała mieszane uczucia. Ból i żal do niego powrócił. Nie mogła jednak tego teraz okazać. Postanowiła napisać.
Parker Rib
(02:11)
Wszystko załatwione. Spotkajmy się za tydzień, tam gdzie ostatnio. W Poznaniu,

Wysłała. Nie wierzyła w to, co robi. Ale chciała poznać dziewczynę, która nosi pod sercem dziecko jej męża. Chciała zapytać ją o powód jej zachowania. Dlaczego niszczy ich małżeństwo. Miała nadzieję, że dziewczyna zadowoli się alimentami.
Wyłączyła komputer. Nie zważając na to, że jest środek nocy, zadzwoniła do Pauliny. Opowiedziała jej o wszystkim i poinformowała ją, że jadą do Poznania.
- Gaja! Nie dość, że jesteś pijana, to jeszcze szalona. - powiedziała na pół przytomnym głosem Paulina. - Dzwonisz do mnie w środku nocy i jeszcze mieszasz mnie w takie sprawy. Kiedyś będę żałowała, że Ciebie słucham, ale jak wiesz, pojadę tam z Tobą. Bo jestem tak samo stuknięta jak Ty, A teraz śpij już i daj spać innym. Dobranoc.

4 komentarze:

  1. Mam mieszane uczucia i to bardzo. Ok, rozumiem, że pojechała do Łukasza, pewnie większość by tak zrobiła (no dobra, ja bym odłączyła mu jakiś kabelek), ale jeśli z nim zostanie, to wiesz. To nie jest zdrowa relacja, oj nie jest. Ale zaręczyny <3 Kocham cię za to :)
    Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Sama nie wiem co zrobi :) Jakiś tam zarys mam, ale to dość skomplikowane. I będzie dużo emocji. Chyba :)
    Tak, wiem, że Ty byś tak zrobiła. Ale jednak jest jej mężem. w pewnym sensie nawet go kocha. Czasem w życiu tak już bywa. Nie zawsze potrafimy podjąć właściwą decyzję.
    No nie wiem czy mnie kochasz :) Sama nie wiem kto się jej oświadczył.
    Buziak! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Rozumiem, ale mimo wszystko wydawała się być mądrą kobietą. :)
    Nie strasz, jak przeczytałam pierwszy raz, przyszedł mi na myśl Michał, to "jego żoną" mnie zmyliło. Mam jednak nadzieję, że chociaż ona będzie mądrzejsza :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bo jest mądra. Ale musi wszystko zrozumieć. Jeszcze troszkę przejść. Zrozumieć pewne rzeczy.
    Mam kilka wersji tego, dlatego nie dodałam informacji o tym, kto to powiedział :)

    OdpowiedzUsuń