1.08.2015 r. - Wisła
Ach.. cóż to był za weekend. Tyle szczęścia i tyle emocji.
W piątek, po powrocie od Pauliny, Gaja wstała dopiero koło 11. Nie zastała Łukasza, bo był na siłowni. Kiedy weszła do kuchni, zobaczyła wielki bukiet (jej ulubionych) czerwonych róż, kawę oraz śniadanie, przygotowane specjalnie dla niej. W bukiecie znalazła liścik z wiadomością od męża; "Przecież wiesz, że Cię kocham.". Wiedziała. Tylko czasem o tym zapominała. Wtedy potrzebowała takiego właśnie przypomnienia.
A jeżeli chodzi o skoki - wszystko potoczyło się tak, jak chciała. W piątkowym indywidualnym konkursie zwyciężył Dawid, a do tego Kamil, Maciek i Piotrek zajęli miejsca w pierwszej 10-tce. W sobotnim konkursie drużynowym Polacy zajęli II miejsce, zaraz za Niemcami, a przed Austryjakami. Później nadszedł czas na wspólne świętowanie, w którym, poza Polakami, wzięli udział Niemcy, Austryjacy, Czesi i Norwegowie. Łukasz niestety nie mógł zostać. Wrócił do Zakopanego, bo następnego dnia miał mieć służbę.
Podczas imprezy Łukasz Kruczek przedstawił córce Andreasa, z którym miała następnego dnia przeprowadzić wywiad. Kiedy rozmawiali i ustalali szczegóły, do Gai podbiegła pijana i przestraszona Paulina, odciągając przyjaciółkę na bok i szybko tłumacząc:
- Gajunia! Jestem głupia! I niezdarna! Nie uwierzysz co zrobiłam... No nie wierzę! I co ja mam teraz zrobić?!
Gaja złapała Przyjaciółkę za ramiona i poprosiła, aby spokojnie wytłumaczyła jej co się wydarzyło.
- Noooo... bo poszłam po drinka i trochę się zagapiłam, potknęłam i... - zarumieniła się Paulina.
- I...? - zapytała ze śmiechem Gaja.
- Troszkę kogoś oblałam....
- Kogo?! - krzyknęła przestraszona Gaja. Tylko mi nie mów, że Tajnera albo, co gorsze, Hofera.
- Nie.. Hayboecka oblałam. Cały mój drink znalazł się na jego twarzy i koszulce. A ja uciekłam... Dobrze, że chociaż Ciebie znalazłam, ale... - ich rozmowa została przerwana. Podszedł do nich Andreas, pytając czy coś się stało i czy może jakoś pomóc.
Gaja nie mogła zapanować nad nagłym atakiem śmiechu. Po chwili opowiedziała mu co się wydarzyło. Andreas uznał, że poszuka kolegi i za chwilę do nich przyjdą.
Minęło kilka minut. Paulina przeprosiła Michaela, który uznał, że była to jego ulubiona koszulka, więc w ramach rekompensaty ma mu jutro pokazać warte uwagi miejsca w Wiśle.
Impreza powoli dobiegała końca. Gaja pożegnała się ze wszystkimi. Na końcu podeszła do Pauliny:
- Ok Słońce, więc jutro o 11 będę u Ciebie. Masz całą noc na zapoznanie się z "godnymi uwagi miejscami w Wiśle". - powiedziała ze śmiechem.
- Bardzo śmieszne. W co ja się wpakowałam?
- Chciałaś czegoś szalonego, to masz. - Gaja przytuliła Przyjaciółkę. - Do jutra!
PAULINA
Kocham Gaję. Jest dla mnie jak siostra. Zawsze we właściwym miejscy i o właściwej porze.
Poznałyśmy się w liceum, obie wybrałyśmy profil humanistyczny. Na początku nie potrafiłyśmy znaleźć wspólnego mianownika. To pewnie dlatego, że jesteśmy tak różne, a zarazem tak podobne do siebie. Obie jesteśmy jedynaczkami. Pewnie dlatego wytworzyła się między nami siostrzana więź.
Jeszcze w liceum Gaja poznała Łukasza i pokochała go swoim młodym i naiwnym serduszkiem. I to nas trochę różniło. Ona wierzyła w miłość i potrafiła kochać wbrew wszystkim i pomimo wszystko. Ja taka nie byłam - wolałam się bawić. Po maturze przyszedł czas na wspólne studia. Obie wybrałyśmy dwa kierunki - psychologię i dziennikarstwo.
Po drugim roku studiów Gaja wyszła za mąż. Nie musiała. Ale bardzo tego chciała. Oboje chcieli(?) Ona była tak zakochana, że od razu zgodziła się za niego wyjść po tym, jak oświadczył się jej na plaży, podczas wschodu słońca na wspólnych wakacjach w Chorwacji. On, ze względu na swój wiek, pewnie dążył do szybkiej stabilizacji.
Czasem żałuję, że jest dla mnie taka ważna. Wtedy mogłabym... wtedy powiedziałabym jej prawdę. A tak? Oszukuję ją. I samą siebie.
Kochanie, ty wiesz, że ja moim małym rozumkiem nie ogarniam dużo (zwłaszcza teraz). Jak Paulina i Łukasz? Razem? No albo, że ma takiego haka na niego, że nawet ona tego nie ogarnia :)
OdpowiedzUsuńCzekam na więcej :)
Michi <3
To wszystko niedługo się wyjaśni :) A więc cierpliwości :)
UsuńTak, Michi specjalnie dla Ciebie <3